YouTuber
Główna W korku YouTuber w supersamochodzie ma problem ze złożeniem zamówienia w McDonald’s. Kuriozalna sytuacja

YouTuber w supersamochodzie ma problem ze złożeniem zamówienia w McDonald’s. Kuriozalna sytuacja

przez Izaak Chwist
0 komentarz

Chyba niewielu mężczyzn na świecie w swojej młodości nie marzyło o supersamochodach. Niskie, szybkie sportowe fury, które gdy dorastamy, okazują się niewyobrażalnie drogie. YouTuber pokazał, że posiadanie takiego auta na co dzień może jednak utrudniać pewne czynności, o których byście nie mieli pojęcia, jeżdżąc np. Golfem.

YouTuber w McDonald’s

McLaren Senna GTR to wyjątkowy samochód, którego recenzję robił Bijon de Kock. A opowiadać jest o czym, bo to niebagatelne auto jest istnym cudem techniki. Pod jego maską znajdziemy 4-litrowy silnik V8 o mocy 450 koni mechanicznych, który generuje 800 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Imponujący jest także jego docisk aerodynamiczny wynoszący 1000 kg. Dzięki temu McLaren prowadzi się jak po sznurku nawet przy bardzo wysokich prędkościach. YouTuber przekonał się jednak, że te robiące wrażenie dane na nic się zdają, gdy chce się takim autem złożyć zamówienie w drive-thru. Dlaczego?

Pierwszym problemem okazało się złożenie samego zamówienia. Głośny wydech w aucie skutecznie zagłuszał zarówno ekspedienta, który chciał je przyjąć, jak i samego kierowcę próbującego bezskutecznie się z nim porozumieć. YouTuber musiał zgasić potężny silnik, aby wykonać, tą zdawałoby się prostą czynność. Takich problemów nie ma nawet Civic na przelocie, no ale przejdźmy dalej.

YouTuber

Zamówić to jedno, odebrać drugie

Szczęśliwy Bijon de Kock dokonał zamówienia. Cóż może pójść jeszcze nie tak? Jak się okazuje może i to sporo. Projektanci Senny GTR skupili się na innych ważniejszych walorach auta niż jego praktyczna strona. Potwierdzają to choćby boczne szyby z poliwęglanu, w których jest tylko mały uchylny lufcik do podawania niezbędnych przedmiotów. Takim może być zamówienie w McDonald’s. Niestety, okazało się, że przez otwór w szybie ledwo zmieściła się torba z jedzeniem, a Coca-Cola wylądowała na podłodze. Auć!

Jeśli zatem rozważacie zakup podobnego używanego supersamochodu za około 6 mln złotych i jesteście miłośnikami fast foodów, to warto pomyśleć, czy jednak jedzenie nie jest dla was ważniejsze. A jeśli nie dla was to dla waszych żon/dziewczyn. Dla Pań często wizyta w MC na McFlurry to absolutny must have. A w czasach gdy zamawianie w wewnątrz może stanowić problem tym lepiej postawić na coś praktyczniejszego. Poza tym niektóre drogie bryki strasznie się psują i wtedy trzeba je po prostu spalić na środku pola, jak to zrobił ten facet.

Źródło: Novitec Group

Powiązane artykuły

4 1 Zagłosuj
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze

Ta strona używa plików cookie, aby poprawić Twoje doświadczenia. Zakładamy, że nie masz nic przeciwko, ale możesz zrezygnować, jeśli chcesz. Akceptuję Czytaj więcej