ITD
Główna Na drogach Kierowca ciężarówki przekonał się, że pośpiech nie popłaca [WIDEO]

Kierowca ciężarówki przekonał się, że pośpiech nie popłaca [WIDEO]

przez Izaak Chwist
1 komentarz

Stare polskie powiedzenie mówi: gdy się człowiek śpieszy, to się diabeł cieszy. O prawdziwości tego porzekadła przekonał się kierowca ciężarówki, który za swój pośpiech musiał zapłacić mandat.

Czas nie jest sojusznikiem kierowców zawodowych. W tej branży praktycznie zawsze jest go za mało, a tachograf skrupulatnie rejestruje każdą minutę aktywności szofera. Właśnie dlatego każda minuta w trasie jest na wagę złota i często decyduje, czy kierowca ciężarówki w weekend zobaczy się z rodziną. Niestety przepisy są przepisami i ostatecznie wszyscy musimy ich przestrzegać praktycznie bez względu na okoliczności.

Kierowca ciężarówki

Fot. GITD

Kierowca ciężarówki się śpieszył

Funkcjonariusze Inspekcji Transportu Drogowego prowadzili kontrole w nocy z 26/27 lutego. Inspektorzy z Konina zatrzymali na wielkopolskim odcinku autostrady A2 zestaw należący do litewskiego przewoźnika. Podczas kontroli sprawdzili tachograf cyfrowy oraz zabezpieczenie ładunku. W obu przypadkach mieli zastrzeżenia, ale o ile w sprawie tachografu chodziło o formalność, tak z ładunkiem był już większy problem.

Na naczepie znajdowało się około 15 ton ładunku, który kierowca ciężarówki przewoził z Litwy do Holandii. Palety, deski oraz elementy metalowe nie zostały przez niego w żaden sposób zabezpieczone przed zmianą położenia. W niektórych okolicznościach tak przewożony ładunek mógł stanowić niebezpieczeństwo dla innych uczestników ruchu. Okazało się, że kierowca ciężarówki miał odpowiednią liczbę wymaganych pasów, ale po prostu ich nie użył.

Kierowca ciężarówki

Fot. GITD

Inspektorzy Inspekcji Transportu Drogowego poprosili o wytłumaczenie, dlaczego zignorował temat zabezpieczenia ładunku. Szofer krótko wyjaśnił, że “bardzo się śpieszył”. Niestety dla funkcjonariuszy to było słabe usprawiedliwienie. Nakazali mu przed odjazdem zabezpieczyć odpowiednio ładunek. Dodatkowo ukarali go mandatem karnym w wysokości 300 złotych.

Jak już wspomnieliśmy, ITD doszukało się także problemu z tachografem. Funkcjonariusze ustalili, że przedsiębiorca naruszył obowiązek terminowego wczytania danych. W związku z tym na poczet przyszłej kary pobrali od przewoźnika kaucję.

Źródło: GITD

Powiązane artykuły

0 0 Głosować
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Najstarszy
Najnowsza Najczęściej głosowano
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Mariusz
Mariusz
1 miesiąc temu

Polskie firmy napewno lepsze nie są też kombinują tylko itd jest opłacone przez przewoźników i nie kontrolują pl ciężarówek

Ta strona używa plików cookie, aby poprawić Twoje doświadczenia. Zakładamy, że nie masz nic przeciwko, ale możesz zrezygnować, jeśli chcesz. Akceptuję Czytaj więcej