kierowcy
Główna W korku Subaru Impreza 22B STi — ku radości kierowcy! [WIDEO]

Subaru Impreza 22B STi — ku radości kierowcy! [WIDEO]

przez Krystian Paduch
0 komentarz

Ze wszystkich wyprodukowanych wariantów Subaru Impreza 22B STi jest bez wątpienia tym, dla którego kolekcjonerzy, fani JDM i kierowcy szaleją. Dlaczego wzbudza takie emocje?

Ten model 22B STi z 1998 r. jest numerem 156 z około 400, które zostały zbudowane na rynek japoński. Nazywa się to JDM, czyli Japanese Domestic Market (dosł. Japoński rynek krajowy). W 2020 roku został sprowadzony do USA zgodnie z surowymi zasadami „pokaż lub wystaw”.

kierowcy

fot. Bring a Trailer

Te same zasady obowiązują opisywanego w innym artykule samochodu Mercedes-Benz CLK DTM AMG. W związku z tym w USA można nim przejechać tylko 2500 mil rocznie (ok. 4000 km) i dopiero po osiągnięciu 25 lat można nim normalnie jeździć — czyli w 2023 roku. Dobrze, że te zasady nie obowiązują w Polsce.

Rozkosz kierowcy

Niezależnie od tego, egzemplarz ten przejechał 40000 kilometrów na zegarze. Wiele z nich prawdopodobnie dawało pełną rozkosz kierowcy, który go prowadził. Pewnie to dzięki turbodoładowanej 2,2-litrowej płaskiej czwórce, która napędza wszystkie cztery koła. Wytwarza ona fabrycznie 280 KM przy 6000 obr/min i jakieś 363 Nm momentu obrotowego przy 3200 obr/min. Setkę osiąga w mniej niż 6 sekund.

kierowcy

fot. Bring a Trailer

Zbudowany dla upamiętnienia 40. rocznicy Subaru, a także trzeciego z rzędu Rajdowych Mistrzostw Świata. Subaru Impreza 22B STi naprawdę zawierała wszystko, co można sobie wyobrazić dla sportowego coupe tamtych czasów. Na przykład samochód w kolorze „World Rally Blue” jest wyposażony w fabryczne 17-calowe pozłacane felgi aluminiowe BBS. Co więcej, samochód ma również powiększoną maskę, poszerzone błotniki oraz regulowane tylne skrzydło.

kierowcy

fot. Bring a Trailer

Sportowy duch

To jeszcze nie wszystko. Są również światła przeciwmgielne z osłonami, elektrycznie składane lusterka boczne, końcówkę wydechu z logo STi i przyciemniane szyby. Dodatkowo pojawiają się również czerwone zaciski hamulcowe STi, zawieszenie dostrojone do ProDrive, amortyzatory Bilstein. Chyba można by tak bez końca pisać.

kierowcy

fot. Bring a Trailer

W chwili pisania do końca sprzedaży pozostało jeszcze 11 dni. Jednak do tej pory cenę podniesiono do 155,555 USD (prawie 600 tys. złotych). Podobny model sprzedano za 370 000 USD, więc spodziewaj się, że ten również będzie droższy. Przyjrzyj się samochodowi powyżej i obejrzyj wideo poniżej, jak przyśpiesza to auto.

Powiązane artykuły

0 0 Głosować
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze

Ta strona używa plików cookie, aby poprawić Twoje doświadczenia. Zakładamy, że nie masz nic przeciwko, ale możesz zrezygnować, jeśli chcesz. Akceptuję Czytaj więcej