Policja
Główna Na drogach Policja pokazała jak nie prowadzić pościgu. Kompromitacja? [WIDEO]

Policja pokazała jak nie prowadzić pościgu. Kompromitacja? [WIDEO]

przez Izaak Chwist
0 komentarz

Policja powinna działać szybko i skutecznie. W przypadku wczorajszego pościgu prowadzonego przez funkcjonariuszy z dolnośląskiej placówki trudno użyć tych określeń.

Wczoraj (10 czerwca) funkcjonariusze policji otrzymali zgłoszenie o pojeździe, który w Lutomierzu (gm. Stoszowice) uderzył w przydrożny słup, a następnie odjechał. Sytuacja miała miejsce około godziny 10:30, a zgłaszający zdarzenie świadek mocno ułatwił pracę mundurowym. Zapamiętał on bowiem numery rejestracyjne z rozbitego Seata.

Policjanci natychmiast udali się we wskazane miejsce. Za nim dotarli do celu, zauważyli jadący w stronę Kłodzka uszkodzony pojazd. Włączyli sygnały świetlne i dźwiękowe, licząc, że kierujący dobrowolnie zatrzyma się do kontroli. Ten jednak ani myślał oddać się w ręce stróżów prawa i rozpoczął ucieczkę drogą krajową nr 8.

Mężczyzna uciekał przez kilkanaście kilometrów, łamiąc po drodze dziesiątki przepisów i narażając innych uczestników ruchu drogowego. Kierowcy musieli często zjeżdżać na pobocze lub zatrzymywać się, aby uniknąć zderzenia z desperatem. Funkcjonariusze opublikowali nagranie z pościgu, które w rzeczywistości jest dalekie od – jak to określili – “zdecydowanego i profesjonalnego działania”.

Policja

Bezradna policja

Na nagraniu widzimy, że policjanci cały czas byli blisko uciekającego kierowcy i prowadzili pościg w dwa radiowozy. Mając taką przewagę, nie potrafili jej wykorzystać. Mieli wiele szans, aby zepchnąć Seata z drogi i zakończyć jego niebezpieczną szarżę, ale ich nie wykorzystali. Oglądając nagranie, można odnieść wrażenie, że mundurowi woleli oszczędzać radiowóz i narażać innych uczestników ruchu, niż zarysować swój samochód.

Po kilkunastu kilometrach policjanci w końcu zatrzymali pojazd i wysiedli z radiowozu, aby obezwładnić uciekiniera. Ten jednak znów ruszył w ich kierunku, próbując kontynuować ucieczkę, ale wtedy oddali celne strzały w opony, dzięki czemu Seat nie był w stanie dalej jechać. Następnie auto zablokował drugi radiowóz i wtedy dopiero uciekinier został obezwładniony i zatrzymany.

Kierowcą okazał się 44-latek, który na domiar złego był pijany. Mężczyzna skutecznie uciekał przed policjantami przez kilkanaście kilometrów, mając w organizmie blisko 2,5 promila alkoholu! Funkcjonariusze wyjaśniają szczegółowe okoliczności tego zdarzenia. Uciekinierowi grozi kara pozbawienia wolności nawet do 10 lat.

 

Powiązane artykuły

0 0 Głosować
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze

Ta strona używa plików cookie, aby poprawić Twoje doświadczenia. Zakładamy, że nie masz nic przeciwko, ale możesz zrezygnować, jeśli chcesz. Akceptuję Czytaj więcej