wino
Główna Na drogach Pojechał po wino. Zapłacił 2,5 tys. złotych

Pojechał po wino. Zapłacił 2,5 tys. złotych

przez Karolina Lipińska
0 komentarz

To było najdroższe wino w jego życiu. Będąc pod wpływem alkoholu, pojechał na hulajnodze elektrycznej do sklepu. Trafił na Policję.

42-latek z Mazowsza miał wyjątkowego pecha. Chciał wyświadczyć koledze przysługę, a wszedł na tym… no właśnie. Będąc w stanie nietrzeźwości, pojechał po alkohol dla kumpla na hulajnodze elektrycznej. Stwierdził, że to będzie najbezpieczniejsza opcja.

Z biegiem historii wyjaśni się, dlaczego wybrał akurat ten środek transportu. Droga na stację benzynową, bo ona była najbliżej, minęła bez większych problemów. Jednak gdy wracał, trafił na patrol Policji

wino

fot. Pixabay

Pech chciał, że funkcjonariusze akurat go zatrzymali i zaprosili na badanie alkomatem. Urządzenie wykazało, że mężczyzna miał w organizmie blisko promil alkoholu. To jeszcze nie wszystko!

Po prześwietleniu pana w systemie, szybko okazało się, że ma on dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Zakończenie tej historii mogło być tylko jedno. 42-latek zgodnie z nowym taryfikatorem mandatów, otrzymał karę w wysokości 2,5 tys. złotych!

Na koniec za jazdę pod wpływem, dodatkowo bez uprawnień nie ma taryfy ulgowej. I tak według rządu, pijani kierowcy mają stosunkową „dobrą” sytuację. Planowane jest znaczne zaostrzenie kar dla osób, które zostaną złapane za kierownicą pod wpływem. O szczegółach przeczytacie w jednym z naszych artykułów, który znajdziecie TUTAJ.

Czytaj dalej:

4. rocznica z tachografami, a na drogach więcej wypadków

Ceny paliw zostaną obniżone. Tarcza antyinflacyjna 2.0

Powiązane artykuły

0 0 Głosować
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze

Ta strona używa plików cookie, aby poprawić Twoje doświadczenia. Zakładamy, że nie masz nic przeciwko, ale możesz zrezygnować, jeśli chcesz. Akceptuję Czytaj więcej