Uncategorized

Niesamowita historia Miśka z Wołomina

Pies Misiek przeszedł w Wołominie do historii. Do tego stopnia, że zwierzak doczekał się pomnika w centrum miasta. W ten sposób mieszkańcy chcieli go upamiętnić.

Książkę „O psie, który jeździł koleją” zna chyba większość. Opisywała ona historię, którą trudno było sobie wyobrazić. Okazuje się jednak, że podobne zdarzenie miało miejsce w podwarszawskim Wołominie. Bohaterem sytuacji jest Misiek, zwany również Szeryfem.

Misiek

fot. Pixabay

Pies niewątpliwie jest przyjacielem człowieka. Jak żadne inne zwierze przyzwyczaja się do właściciela, dążąc go wielką miłością. Historia chwyta za serce. Pies przez większość swojego życia podróżował z właścicielem, który był kolejarzem, pociągiem. Codziennie o tej samej porze dwóch przyjaciół wychodziło do pracy, by wykonać przejazd na trasie Warszawa Wileńska-Tłuszcz.

Misiek do końca wykonywał swój obowiązek

Niestety kolejarz był już wiekowy, więc przyszedł moment, że odszedł z tego świata. Jednak pies nie zrezygnował z wykonywania codziennego obowiązku. Tak samo, jak ze swoim panem, wychodził na stację, odbywał trasę, a następnie wracał do domu.

Mieszkańcy Wołomina byli w szoku, gdy obserwowali sytuację. Mówili, że to niemożliwe, by pies miał taką orientację w terenie. A jednak! Burmistrz Wołomina opowiada, że zwierzę błąkało się po mieście w poszukiwaniu jedzenia i schronienia. Jak podkreśla, Misiek doskonale wiedział, kiedy i skąd może odebrać pożywienie, ponieważ podchodził pod lokalne targowiska.

Gdy zwierzak odszedł, mieszkańcy pragnęli upamiętnić jego historię. Z tego powodu w centrum miasta powstał pomnik. Udało się go postawić dzięki zbiórce pieniędzy wśród obywateli. Ponieważ zebrano odpowiednią ilość pieniędzy, niesamowity pies już zawsze będzie obecny w Wołominie.

Historia Szeryfa budzi wiele emocji i wzruszenia. Życzymy wszystkim, by mieli w swoim życiu tak oddanego i prawdziwego przyjaciela, jakim był Misiek z Wołomina.

Źródło: onet.pl

Czytaj dalej:

Były czereśnie, teraz czas na bób. Ceny szokują!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *